Wakacje? Owszem. Ale tylko na chwilę! Czyli co czeka nas w Teatrze Rozrywki w nowym sezonie 2026/2027!
Kurtyna opadła, garderoby na moment ucichły, a teatralne duchy – te prawdziwe i te sceniczne – rozeszły się na wakacyjne wojaże. Nie oznacza to jednak, że w Teatrze Rozrywki zapadliśmy w sen letni. Wręcz przeciwnie. Za kulisami już szykujemy sezon, w którym będzie trochę strasznie, trochę wzruszająco, bardzo śmiesznie, a momentami nawet całkiem rockowo.
Wrzesień rozpoczniemy od sprawy, którą od miesięcy badają specjaliści z Instytutu Badań nad Sokiem z Żuka. Wyniki nie pozostawiają złudzeń: poziom dziwności w społeczeństwie jest alarmująco niski. Na szczęście już od pierwszych tygodni sezonu sytuację ustabilizuje „Beetlejuice”. Według najnowszych badań Instytutu trzy dawki musicalu wystarczą, by znacząco podnieść odporność na jesienną szarugę. Skutki uboczne mogą obejmować niekontrolowane wybuchy śmiechu, sympatię do mieszkańców zaświatów i chęć trzykrotnego wypowiedzenia pewnego imienia.
Dla wszystkich, którzy uważają, że ich życie jest skomplikowane, mamy dobrą wiadomość – w „Hotelu Westminster” jest znacznie gorzej. Eksperci od zamieszania potwierdzają, że wystarczy jeden hotel, kilku gości i seria niefortunnych zbiegów okoliczności, by rzeczywistość całkowicie straciła orientację. Zalecamy śledzenie akcji z uwagą. Bohaterowie już dawno przestali nadążać.
Na Małej Scenie powróci „Dwanaście godzin z życia kobiety” – muzyczna opowieść o młodości, dojrzałości i starości; o wszystkich naszych dawnych wersjach, które zostają w nas na całe życie. To spektakl, który pyta, czy polubilibyśmy samych siebie sprzed lat i czy odważylibyśmy się odpowiedzieć sobie na kilka niewygodnych pytań.
Specjaliści od życiowych komplikacji od lat powtarzają, że najlepszym sposobem na odnalezienie siebie jest… nie zgubić się po drodze. Bohater „Tootsie” postanawia jednak sprawdzić inną hipotezę w praktyce. Efekt? Kariera, zamieszanie i lawina sytuacji, których nie przewidział absolutnie nikt. Nawet on sam.
Październik upłynie pod znakiem wrażeń muzycznych. Niektóre melodie mają niezwykłą zdolność do zamieszkiwania w ludzkiej głowie na długie tygodnie. „Hity Musicali!” zawierają ich wyjątkowo wysokie stężenie. Broadway, West End i kino muzyczne połączą siły, by zasłyszane tego wieczoru utwory nucili Państwo jeszcze w drodze do domu – i znacznie dłużej, niż by Państwo chcieli.
Miłośnicy farsy otrzymają kolejną dawkę kontrolowanego chaosu – jedna drobna przysługa może uruchomić ciąg wydarzeń o skali trudnej do przewidzenia. „Rodzina Kerwoodów” jest tego najlepszym przykładem. Niewinne sytuacje szybko wymkną się spod kontroli, a zdrowy rozsądek zostanie czasowo zawieszony. Do odwołania.
Będzie też coś dla tych, którzy lubią teatr odważny, przewrotny i niepokojąco bliski przyszłości. „Nawiedzony toster pani Watterson” zabierze nas do roku 2060, gdzie egzystencjalne pytania stawiają nie tylko ludzie, ale i sprzęty gospodarstwa domowego. Groteska i inteligentny humor stworzą świat równie zabawny, co niepokojąco prawdopodobny.
Niektóre historie odmawiają przejścia na emeryturę. „Cabaret” jest jedną z nich. Berlin lat trzydziestych wciąż przyciąga światłami, muzyką i namiętnością, choć gdzieś za kulisami coraz wyraźniej słychać kroki historii. To propozycja wieczorów, które uwodzą, zachwycają, ale i przypominają, że nie wszystkie ostrzeżenia muszą pochodzić z przyszłości.
Pamiętamy również o najmłodszych widzach. „Serce z czekolady” udowodni, że dobroć wciąż ma moc zmieniania świata, a „Czarno na białym” przypomni (już po raz ostatni), że różnice między nami bywają dużo mniej istotne, niż mogłoby się wydawać.
Gdy dni stają się krótsze, a kalendarz nieubłaganie zbliża się do mety, my proponujemy sprawdzone lekarstwo na sezonową powagę. „School of Rock” wraca z potężną dawką gitarowych riffów, młodzieńczej energii i muzycznej pasji. Bo są miesiące, które wymagają gorącej herbaty. I są takie, które wymagają wzmacniacza odkręconego na maksa.
Na razie życzymy Państwu pięknego lata. Prosimy nie dać się zwieść wakacyjnej beztrosce – bilety potrafią znikać szybciej, niż kończy się sierpień. I jak twierdzą specjaliści od spontanicznych decyzji, lepiej kupić je wcześniej, niż później tłumaczyć się przed samym sobą.
Do zobaczenia po wakacjach! Kurtyna opada tylko na chwilę.